Maz wrocil wczesniej do domu, gdy kochanek nie zdazyl wyjsc od zony. Ta nerwowo radzi mu by uciekal przez okno. - Nie wyglupiaj sie nie dosc, ze jestem nago, to jeszcze pada deszcz. Ale rozejrzawszy sie widzi, ze ulica biegnie grupa maratonczykow. Posta


Losowe Życzenia:

Franek zwierza sie Jozkowi: -Moja stara przysiegla, ze mni... Więcej

Mroz siarczysty, ludzie ida do roboty, patrza, a tu Franek p... Więcej

XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano komputer zamiast ksie... Więcej

Entliczek pentliczek - nie ma wiezyczek. Co dzis znowu wytni... Więcej

Idzie hala baca z juhasem.Juhas odzywa sie do bacy -Wieta ... Więcej